Książek o ceramice jest dużo, ale o tej, która interesuje nas najbardziej, niestety niewiele w naszym ojczystym języku. Ale na szczęście Beata przygotowała dla nas te najważniejsze i najpotrzebniejsze. To właśnie w nich zilustrowano ogromną ilość holenderskich fliz i naczyń, malowanych w „nasze” wzory. Możemy zatem czerpać garściami i szukać inspiracji dla siebie. Niezwykle ciekawy okazały się „Gdańskie Studia Muzealne”, w których jeden z rozdziałów poświęcono współczesnym interpretacjom wzorów czerpanych z dawnej Holandii. Pokazano m.in. prace studentów, którzy wprowadzili wzornictwo holenderskie we współczesną przestrzeń miejską. Niesamowite efekty!
My dziś przygotowujemy kolejne prace – wzory na duże biskwitowe talerze. Oczywiście inspirowane Holandią.